Pi to open-source'owy agent AI działający w terminalu - czyta pliki, pisze kod i wykonuje komendy w Twoim katalogu projektu. Instalujesz go jedną komendą (npm install -g --ignore-scripts @earendil-works/pi-coding-agent), podłączasz klucz API dowolnego dostawcy modeli i rozmawiasz z nim jak z asystentem. Minimalny rdzeń, całą resztę dobudowujesz sam.
Co to jest Pi (i czym NIE jest)
Zacznijmy od porządku, bo nazwa myli. Pi w tym tekście to terminalowy agent do kodowania z domeny pi.dev, tworzony przez projekt earendil-works (autor: Mario Zechner, znany w sieci jako badlogic). Licencja MIT, kod na GitHubie.
To NIE jest:
- Pi od Inflection AI - tamten Pi to konwersacyjny chatbot-towarzysz, zupełnie inny produkt i inna firma.
- liczba pi (3,14...) - zbieżność nazwy przypadkowa.
Konkret: Pi to „minimalny harness agentowy" - cienka warstwa, która daje modelowi językowemu cztery narzędzia (read, write, edit, bash), pętlę agenta i interfejs w terminalu. Wszystko ponad ten rdzeń - tryb planowania, sub-agenci, kolejka zadań, integracja MCP - świadomie zostało pominięte. Filozofia autora brzmi: „dostosuj Pi do swojego workflow, nie odwrotnie". Zamiast wbudowanych funkcji dostajesz prymitywy, z których budujesz to, czego potrzebujesz.
Różnica wobec zwykłego czatu z modelem: czat generuje tekst, a Ty go kopiujesz. Pi realnie działa na plikach i uruchamia polecenia w powłoce - to agent, nie okno konwersacji. Wśród innych terminalowych agentów (jak OpenCode) Pi wyróżnia się radykalnym minimalizmem i tym, że sam siebie rozszerza w locie.
Do pracy, nie tylko kodowanie
To ważny punkt: choć Pi nazywa się „coding agent", jego rdzeń jest tak ogólny, że nadaje się do dowolnej pracy w terminalu. Cztery narzędzia read/write/edit/bash to uniwersalny zestaw - równie dobrze przerobisz nimi pliki tekstowe, zautomatyzujesz porządki na dysku czy wygenerujesz raport z logów.
Praktyczny przykład - tryb print (nieinteraktywny) wpina Pi w potok powłoki:
cat README.md | pi -p "Streść ten tekst"
Tak używany Pi staje się elementem skryptu: wrzucasz dane na wejście, dostajesz odpowiedź na wyjście. Do tego dochodzą prompt templates (wielokrotne prompty jako pliki Markdown, wywoływane przez /nazwa) i skills zgodne ze standardem Agent Skills - pakujesz w nie dowolną procedurę, nie tylko programistyczną. Tryb SDK pozwala osadzić Pi wewnątrz własnej aplikacji, a tryb RPC (protokół JSON po stdin/stdout) - spiąć go z narzędziami spoza świata Node.js.
W skrócie: jeśli zadanie da się opisać słowami i wykonać komendami w terminalu, Pi je udźwignie. Kodowanie to najczęstszy przypadek, nie jedyny.
Jak działa i jak zainstalować
Pi napisany jest w TypeScript i uruchamia się na Node.js. Instalacja przez npm:
npm install -g --ignore-scripts @earendil-works/pi-coding-agent
Flaga --ignore-scripts wyłącza skrypty cyklu życia zależności przy instalacji - Pi ich nie wymaga do normalnego działania. Alternatywnie instalator jednolinijkowy:
curl -fsSL https://pi.dev/install.sh | sh
Krok po kroku: po instalacji podłączasz model. Najprościej kluczem API:
export ANTHROPIC_API_KEY=sk-ant-...
pi
Albo wykorzystujesz istniejącą subskrypcję - uruchamiasz pi, wpisujesz /login i wybierasz dostawcę. Potem po prostu piszesz do Pi, co ma zrobić. Model dostaje cztery domyślne narzędzia i nimi realizuje polecenia.
Pro tip admina: konfiguracja i sesje lądują w ~/.pi/agent/. Instrukcje projektowe Pi czyta z plików AGENTS.md (obsługuje też CLAUDE.md) - z katalogu domowego, katalogów nadrzędnych i bieżącego. Dzięki temu zasady projektu ładują się automatycznie przy starcie.
Trade-off: brak wbudowanego systemu uprawnień. Domyślnie Pi działa z prawami użytkownika, który go uruchomił - może czytać i modyfikować pliki oraz wykonywać komendy bez pytania o zgodę. Jeśli potrzebujesz twardych granic, uruchom Pi w kontenerze Docker.
Kluczowe możliwości
Wielu dostawców, jedno API. Pi mówi do 15+ dostawców modeli przez ujednolicone API (pi-ai): Anthropic, OpenAI, Google Gemini i Vertex, Azure OpenAI, Amazon Bedrock, Mistral, Groq, Cerebras, xAI, OpenRouter, Hugging Face, Ollama i inni. Model przełączasz w trakcie sesji komendą /model lub skrótem Ctrl+L. To podejście bring-your-own-key - jeden agent, dowolny backend, zero vendor lock-in.
Praca z modelami lokalnymi. Skoro na liście jest Ollama albo wrzucisz na GitHub gist linkiem (/share).
Cztery tryby pracy. Interaktywny (pełne TUI), print/JSON (pi -p do skryptów), RPC (integracja procesowa) i SDK (osadzanie w aplikacjach). Ten sam agent obsługuje i człowieka przy klawiaturze, i pipeline CI.
Pakiety Pi. Rozszerzenia, skille, prompty i motywy pakujesz i udostępniasz przez npm lub git:
pi install npm:@foo/pi-tools
pi install git:github.com/user/repo
Uwaga na bezpieczeństwo: pakiety Pi działają z pełnym dostępem do systemu. Przeglądaj kod źródłowy, zanim zainstalujesz cudzy pakiet.
Zastosowania
- Kodowanie w terminalu - refaktor, pisanie testów, debugowanie, przegląd kodu bez wychodzenia z powłoki. Naturalny kolega Cursora do zadań, których nie chcesz wypuszczać poza własną infrastrukturę.
- Własne workflow - budujesz rozszerzenia i skille pod konkretny proces w firmie, zamiast dopasowywać się do sztywnego narzędzia.
- Osadzanie w aplikacjach - tryb SDK i RPC do wpięcia agenta we własny produkt (autorzy podają OpenClaw.
Pi a inne agenty terminalowe
Pi celowo rezygnuje z tego, co konkurencja wbudowuje na stałe. Nie ma MCP, sub-agentów, trybu planowania, wyskakujących okien uprawnień, wbudowanych list zadań ani bash w tle. Autor argumentuje: to zaśmieca kontekst modelu i narzuca workflow. Zamiast tego - prymitywy i rozszerzenia.
Konkret: sub-agentów odpalisz przez tmux czy Cursor: ponad 67 tysięcy gwiazdek, ponad 8 tysięcy forków, około 220 kontrybutorów, najnowsze wydanie z serii v0.80. To żywy, aktywnie rozwijany projekt, nie eksperyment weekendowy.
FAQ
Czy Pi coding agent jest darmowy? Sam Pi jest darmowy i open-source (licencja MIT). Płacisz tylko za model, którego używasz - czyli za tokeny API u dostawcy (Anthropic, OpenAI, Google) albo w ramach subskrypcji jak Claude Pro czy ChatGPT Plus. Jeśli podepniesz model lokalny przez Ollama, nie płacisz nawet za to.
Czy to Pi od Inflection AI? Nie. Pi z domeny pi.dev to terminalowy agent do kodowania od projektu earendil-works (autor Mario Zechner). Pi od Inflection to osobny, konwersacyjny chatbot innej firmy. Poza nazwą nie mają ze sobą nic wspólnego.
Jakich modeli mogę używać z Pi?
Ponad 15 dostawców i setki modeli. Wśród nich Anthropic, OpenAI, Google Gemini, Azure, Amazon Bedrock, Mistral, Groq, xAI, OpenRouter, Hugging Face oraz lokalne modele przez Ollama. Model przełączasz w trakcie sesji przez /model lub Ctrl+L, więc bez problemu zestawisz kilka i przełączasz się w locie.
Czy Pi jest bezpieczny dla mojego kodu? Pi domyślnie działa z prawami użytkownika, który go uruchomił - czyta i zmienia pliki oraz wykonuje komendy bez pytania o zgodę. Nie ma wbudowanego systemu uprawnień. Jeśli pracujesz z wrażliwym kodem, uruchom Pi w kontenerze Docker lub sandboxie - dokumentacja opisuje gotowe wzorce izolacji.
Czym Pi różni się od Cursora czy Cline? Pi jest radykalnie minimalny i sterminalowy - daje rdzeń plus rozszerzenia, resztę dobudowujesz. Cursor to edytor kodu z AI w graficznym interfejsie, a Cline działa jako rozszerzenie w edytorze. Pi wybierają osoby, które żyją w terminalu i chcą pełnej kontroli nad tym, co trafia do kontekstu modelu.
Czy Pi działa na Windowsie? Tak. Pi wspiera Windows, a także Termux na Androidzie i pracę pod tmux. Dokumentacja projektu ma osobne noty konfiguracyjne dla każdej z tych platform, bo część skrótów klawiszowych wymaga dostrojenia terminala.